Jacek Lejman „Ewolucja ludzkiej samowiedzy gatunkowej…”

Znakomita książka „Ewolucja ludzkiej samowiedzy gatunkowej. Dzieje prób zdefiniowania relacji człowiek-zwierzę”, w której znajdujemy świetną argumentację, dlaczego kwestia statusu zwierząt ( i praw zwierząt) jest ściśle związana z kwestiami ekologicznymi. Książka nie należy do najłatwiejszych, w gruncie rzeczy czytelnik nie przywykły do filozoficznej terminologii i sposobu argumentowania może uznać ją za trudną, jednak zdecydowanie ją polecam wszystkim zainteresowanym ekofilozofią oraz problematyką praw zwierząt.

Autor, Jacek Lejman, jest doktorem nauk humanistycznych w dziedzinie filozofii, pracuje w Zakładzie Etyki Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie.

Książka składa się z czterech rozdziałów. W pierwszym została opisana relacja człowiek-zwierzę na gruncie rozwoju filozofii kultury. W rozdziale drugim omówione zostały filozoficzne koncepcje dotyczące zwierząt, począwszy od starożytności, aż po czasy współczesne. Pozostałe rozdziały dotyczą relacji człowiek-zwierzęta we współczesnej biologii oraz ekologii, w zakończeniu opisano natomiast perspektywy rozwoju badań nad statusem zwierząt.

Kluczową tezą pracy jest podkreślenie, że najważniejszym zadaniem ekologii filozoficznej jest określenie filozoficznego statusu istot żywych, bez którego wszelkie działania ekologiczne są pozbawione teoretycznych podstaw i, co za tym idzie, skazane na niepowodzenie, gdyż zawieszone w filozoficznej próżni.Tezę tę wcześniej ogłosił Luc Ferry, znany współczesny filozof francuski. W książce „Nowy ład ekologiczny. Drzewo, zwierzę i człowiek” pisał on:[…] sądzę, że powinniśmy się zastanowić nad statusem filozoficznym żywej istoty, gdyż ciągle jeszcze tkwimy w okowach potężnej antynomii mechanizmu (kartezjańskiego) i witalizmu (romantycznego, później nietzscheańskiego).”

J. Lejman, zgodnie zresztą z poglądami wielu współczesnych filozofów, podkreśla, że zarówno zdobycze nowych dziedzin biologii (etologii, socjobiologii itp.), jak i ekologiczne potrzeby współczesnego człowieka wymagają przeformułowania podejścia człowieka do innych zwierząt. Obecnie nie da się bowiem utrzymać starego podziału: człowiek vs wszystkie pozostałe gatunki, gdyż jest on sprzeczny z aktualnym stanem nauki. Zwierzę już nie jawi się jako bezduszny automat, którego wykorzystanie nie niesie ze sobą większych konsekwencji natury moralnej. Jared Diamond, amerykański biolog ewolucyjny, w swej słynnej książce „Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem”, dylemat, przed którym stoi obecnie człowiek, formułuje następująco: „Gdzieś na skali od bakterii do człowieka musimy zdecydować, w którym miejscu zabicie staje się morderstwem, a zjadanie – kanibalizmem.” Podążając za tą argumentacją, we wstępie autor ” Ewolucji ludzkiej samowiedzy gatunkowej” pisze: „Wydaje się zatem, że nadszedł czas, chcąc podejmować rozsądne decyzje dotyczące działań ekologicznych, by określić, czym jest zwierzę i jaka jest naprawdę różnica między nami a innymi gatunkami zwierzęcymi. Potrzeba zatem określenia filozoficznego statusu zwierząt.”

Jednak aby dokonać tej transformacji trzeba zmierzyć się z wielowiekową, antropocentryczną tradycją: ” Jeśli jednak chcemy przełamać ten paradygmat myślenia o zwierzętach i człowieku, musimy wyjść poza zaczarowany krąg filozoficznie ukształtowanego antropocentryzmu. Musimy położyć akcent nie tylko na badanie natury ludzkiej, ale również natury zwierząt. Skażona wszechobecnym w naszym myśleniu antropocentryzmem filozofia współczesna w dużej mierze powiela bowiem, jak się wydaje, błąd wieków poprzednich, odnosząc się w swych tezach głównie do problemów człowieka uwikłanego w środowisko przyrodnicze, nie dostrzegając problemu drugiego, tj. relacji między poszczególnymi jego elementami. Podnoszenie zaś kwestii zwierząt jest najczęściej uważane za przejaw ekologicznej dewocji. Powiadając, że źródłem „ekologicznego zła” jest współczesny człowiek, nie dostrzegamy, że tkwi ono w ukształtowanym historycznie podejściu do innych istot żywych, szczególnie zaś do zwierząt. Nie można chronić przyrody, nie poznając jej wcześniej. Nie można też podejmować racjonalnych działań, jeśli tak naprawdę nie wiemy, co mamy chronić. To kolejny antropocentryczny rys współczesnego myślenia ekologicznego, którego charakterystyczną cechą jest wynikające ze skupienia uwagi wyłącznie na ludziach przeświadczenie, że celem działań ekologicznych jest ochrona człowieka przed nim samym. Jeśli chcemy przyznać, że przyroda ma wartość samą w sobie, musimy przestać traktować ją holistycznie. Poszczególne jej byty mają bowiem różną wartość, zależnie od miejsca w ogólnym systemie życia, zależnie od ich potrzeb i zdolności. Inny zatem musi być nasz stosunek do roślin, inny do zwierząt, a w ich obrębie do gąbki i do szympansa. Dopiero w takim ujęciu określenie relacji człowiek-zwierzę staje się pełne i zrozumiałe.”

Książka Lejmana jest z założenia interdyscyplinarna. Filozofia potrzebuje biologii, a biologia filozofii. Tylko takie podejście może być według autora owocne: „Ani sama filozofia, ani sama biologia nie wystarczają już do rozstrzygnięcia statusu człowieka i innych bytów ożywionych na naszej planecie. A skoro tak, to – rozdzielone – nie są w stanie wypracować skutecznego programu ochrony życia na Ziemi. Tak więc tylko od ich współdziałania zależy, czy potrafimy zaradzić kryzysowi naszych czasów.” Co ciekawe, kryzys ten jawi się jako szansa – do jego przezwyciężenia potrzebujemy transformacji kultury, transformacji świadomości. Ponieważ to my – jako ludzie – przyczyniliśmy się do tego kryzysu, musimy wziąć na siebie odpowiedzialność. Jak pisze Lejman: „W moim odczuciu pierwszym krokiem ku temu jest zredefiniowanie naszej realacji do świata zwierząt”. Zdecydowanie się zgadzam.

Istotnym rysem książki jest też zachowywanie przez autora neutralnej, naukowej postawy wobec omawianych zagadnień: „Praca nie ma mieć charakteru moralizatorskiego, jak wiele innych podejmujących tematykę ochrony zwierząt (…) Istotnym novum przedstawianego poniżej projektu jest zaprzężenie do podjętej przez ów ruch walki wiedzy biologicznej” [chodzi o ruch wyzwolenia zwierząt – przypis mój].

Czytelnikom, którzy nie zdecydują się jednak na zapoznanie z obszerną, bo liczącą aż 412 stron książką „Ewolucja ludzkiej samowiedzy gatunkowej. Dzieje prób zdefiniowania relacji człowiek-zwierzę” mogę polecić dostępny w sieci artykuł Jacka Lejmana Etyka zwierząt w świetle idei zrównoważonego rozwoju (szkic filozoficzno-kulturowy) w PROBLEMY EKOROZWOJU 2006

http://ekorozwoj.pol.lublin.pl/no2/l.pdf Zawiera on skrótowe przedstawienie niektórych idei zaprezentowanych w książce.

Źródło:

Jacek Lejman (2008) Ewolucja ludzkiej samowiedzy gatunkowej. Dzieje prób zdefiniowania relacji człowiek – zwierzę. Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply