Święte gaje w Europie – żywe świątynie religii pogańskich

święty gaj

Kamienny krąg (Foto. Robert Rosa)

Próba zmierzenia się z tematem świętych gajów wydaje się niemożliwa bez odniesienia do leśnej, większej całości, która nie tylko odcisnęła swoje piętno na formie praktyk duchowych religii pogańskich Europy, lecz przede wszystkim nadała trajektorię przedchrześcijańskim wizjom postrzegania rzeczywistości. Wielowarstowość, ciągła transformacja oraz cykliczność obserwowalna w lesie niewątpliwie ukształtowała animistyczny światopogląd i tym samym kulty ludów zamieszkujących obszary, na których wówczas dominował krajobraz leśny. W tej skomplikowanej pajęczynie życia wszystko jest pośrednio lub bezpośrednio ze sobą powiązane oraz podlega temu samu prawu – prawu przepływu materii, energii oraz życia. Znikająca na zimę i odradzająca się na wiosnę roślinność dawała świadectwo niekończącego się koła życia – pewność, że po śmierci zawsze następuje odrodzenie.

 

Zielone fundamenty

 
Głównymi aktorami w tym spektaklu cyklicznej przemiany były drzewa, które jako jedyne nie znikały pod warstwą śniegu lub stały pozornie poza cyklem życia i śmierci, pozostając zielonymi niezależnie od pory roku. Tkwiąc korzeniami głęboko w dole, sięgając konarami wysoko w górę i jednocześnie stojąc pniami na ziemi drzewa tworzyły axis mundi – oś świata, czego przykład widzimy chociażby w Yggdrasilu- mitycznym drzewie nordyckiego świata, łączącym podziemne sfery umarłych, górną sferę bogów oraz środkowy świat ludzi. Pomimo małej wiedzy ówczesnych kultur na temat procesów przyrodniczych oraz ekologicznego znaczenia lasu, zarówno on jak i drzewa w świadomości naszych przodków stanowiły elementy fundamentalne dla egzystencji zarówno ludzi jak i bytów innych poziomów rzeczywistości. Las wypełniał nie tylko ramy metafizyczne, ale przede wszystkim był podstawowym donorem zaspokajającym potrzeby materialne. Trudno odmówić drzewom świętości w sytuacji, gdy podstawą twojej egzystencji jest drewno i wypełnia ono niemal każdy aspekt życia codziennego – od opału począwszy, a na chatach i narzędziach skończywszy.

W świetle ścisłych zależności duchowych oraz materialnych w pełni zrozumiałym powinien być fakt, iż za ośrodki praktyk religijnych w przedchrześcijańskiej Europie obierano gaje będące w pewnym stopniu mikrokosmosem wszechobecnego i trudnego do objęcia konstruktu jakim jest las. Za święte gaje uznawano najczęściej fragmenty lasu wyróżniające się wyjątkową mocą – świadczyć o niej mogły prastare, dziwnie powyginane drzewa lub wybijające z ziemi lub skały źródła wody. Niekiedy centralną część gajów zajmowała przestrzeń otwarta (polana), naznaczając granicę między sferą ziemską i niebiańską lub tworząc strefę zawieszenia pomiędzy różnymi światami. Leśne sfery sacrum bywały objęte zakazem wstępu oraz wyrębu drzew, co niekiedy doprowadzało do tego, iż – w miarę wycinania lasów otaczających – święte gaje stawały się cyrkularnymi enklawami.

 

Las Boży

 
Znaczenie żywych sanktuariów w życiu społeczności musiało być ogromne, co można wnioskować z zapisów mnicha Hieronima opisującego scenę wycięcia świętego gaju w czasie chrystianizacji Litwy :

„…przybył do Witowta wielki tłum niewieści z płaczem i krzykiem skarżył się, że wyrąbano święty gaj i odebrano dom boży, w którym zwykli byli błagać pomocy bożej, skąd deszcze i pogodę otrzymywali; nie wiedzą więcej, gdzie szukać boga, któremu siedzibę zabrano. Jest jeszcze kilka mniejszych gajów, w których zwykli czcić bogów

Ze względu na bardzo skąpy i zdefragmentowany materiał historyczny lub jego kompletny brak, możemy stworzyć sobie jedynie zamgloną i ułamkową wizję tego jak wyglądały praktyki religijne w świętych gajach oraz jaka była ich rola w przypadku poszczególnych kultur. Szczególnie niewiele na ten temat przetrwało w odniesieniu do Słowian, o których wiadomo tylko tyle, że gaje otaczali czcią tak jak góry czy źródła.

W przypadku Celtów święte gaje określano mianem nemeton (Galia), drunemeton (Galacja) lub fidnemed (Irlandia). Większość gajów o jakich wiemy, była umiejscowiona głównie na terenach Galii i Bretanii. Dzięki okupującym te tereny Rzymianom miejsca występowania nemetonów zachowały się w rzymskich nazwach osad oraz miast jak np. Vernemetum czy Nemetocenna. Niemal wszystkie informacje o gajach Celtów zawarte są w mało obiektywnych relacjach rzymskich pisarzy, opisujących ludność podbijanych ziem i z tego względu należy podchodzić do nich z dozą dystansu. Najbardziej kompletnym źródłem jest opis świętego gaju położonego w okolicach dzisiejszej Marsylii, który zawarty został w dziele Lucana „Pharsalia” :

Stał tam gaj, którego od najdawniejszych czasów ręka człowieka bała się naruszyć.
Ukryty przed słońcem, jego chłodne zakamarki, splątane gałęzie więżą powietrze wewnątrz.
Żadne leśne nimfy ani Pan nie znajdzie tu domu,
Jedynie barbarzyński kult, przerażające ołtarze na wielkich kamieniach wzniesionych.
Uświęcone krwią ludzką jest tu każde drzewo.
Jeśli dać wiarę starożytnym mitom, żaden ptak nie odważył się nigdy odpocząć na tych konarach, a żadna bestia założyć gniazda pod nimi.
Żadna burza ani piorun nie błyska ponad gajem. Powietrze w zastoju, nieruchome, a jednak liście wzbudzone tajemniczym drżeniem.
Ze czarnych jak węgiel źródlisk płynie woda. Stoją podobizny bogów, proste, z trudem ukształtowane z pni.
Ludzie omijają to miejsce, nawet kapłan w ciemną noc niepewnie do gaju wkracza, bojąc się napotkać jego Pana.
(tłum. autora)

Z podobnym dystansem należy podchodzić do opisywanego przez Kasujesza gaju bogini Andate (bardziej znanej jako Andraste) zlokalizowanego na terenie okupowanej przez rzymian Brytanii, gdzie miano składać ofiary z rzymskich kobiet. Dając jakikolwiek kredyt zaufania relacjom Cezara i Lucana można przypuszczać, iż wstęp do zielonej sfery sacrum zarezerwowany była dla kasty druidów, której Rzymianie przypisywali różne praktyki, w tym składanie ludzkich ofiar. O ile składanie w gajach ofiar z ludzi wciąż pozostaje w sferze dyskusji i gdybań historyków, o tyle znajdowane szczątki zwierząt wskazują, iż krwawe ofiary były faktycznym rytuałem praktykowanym w gajach.

W pogaństwie nordyckim święte gaje pojawiają się rzadziej, najprawdopodobniej ze względu na odmienne warunki ekologiczne, w jakich rozwijały się wierzenia ludów północy. Adam z Bremen (XI w.) relacjonuje wielkie ofiarne święto (blót) z Uppsali, gdzie po dokonaniu ofiar zarówno z ludzi, jak i zwierząt, ich zwłoki rozwieszane były na drzewach w gaju obok świątyni. Same drzewa traktowane były jako niezwykle święte za sprawą ofiarnej krwi, którą były wiecznie splamione.

W marmurowym świecie estetyki sakralnej Imperium Rzymskiego święte gaje również miały swoje miejsce. Zamiast zwyczajowo wprowadzać do monumentalnych kamiennych konstrukcji bóstwa leśne, pozostawiano je we właściwych im otoczeniu drzew. Najbardziej znanym dendro-sankturarium, gdzie składano ofiary wotywne, była opisywana przez Witriwiusza świątynia Diany Nemorensis położona w okolicach dzisiejszego Nemi (Włochy). Oczywiście Rzymianie nie byliby sobą nie dodając czegoś z marmuru, tak więc również w gaju z Nemi znajdowały się 3 posągi bogini symbolizujące potrójność Diany Nemorensis. Bardzo podobnie, co nie powinno zaskakiwać, wyglądała sytuacja w przypadku starożytnej Grecji. Tu jednak często gaje poświęcone były bóstwom nie patronującym sferze ziemskiej, jak w przypadku gaju Asklepiosa czy platanowego gaju Zeusa.

Na drodze dynamicznej chrystianizacji Europy w okresie wczesnego średniowiecza, która wiązała się z wykorzenianiem pogańskich kultów, niemal wszystkie święte gaje zostały zniszczone. Niekiedy miejsca tak mocno oddziaływały na społeczność , iż jedynym sposobem misjonarzy było przejęcie ich funkcji sakralnej poprzez budowę obok nich kościoła. Za przykład może służyć Sanktuarium Górka Klasztorna, na terenie którego znajduje się Górecki Gaj – przedchrześcijańskie miejsce kultowe z kamiennym kręgiem, gdzie objawić się miała Matka Boska. Inny ciekawy przykład asymilacji świętego gaju możemy zobaczyć w bretońskim Locronan, gdzie od XI w. organizowana jest procesja upamiętniająca św. Ronana, kończąca się na polanie nazywanej Le Nemeton. W przeszłości obszar ten porastał las Névet, w którym według legend znajdowało się sanktuarium druidów, a następnie pustelnia św. Ronana. Po większości świętych gajów pozostały jednak dalekie i mało oczywiste echa w postaci uroczysk lub miejsc, które funkcjonują w lokalnej świadomości jako nawiedzone lub diabelskie.

Autor: Szymon Rogala

You can leave a response, or trackback from your own site.

One Response to “Święte gaje w Europie – żywe świątynie religii pogańskich”

  1. Magda  pisze:

    Niezmiernie intrygujący. Dzięki za możliwość jego przeczytania. Jeśliby każdy piszący bloga tak się starał – istniałoby dużo więcej wartych uwagi treści. Pozdrowienia dla autora i dla reszty odwiedzających.

Leave a Reply