Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Bernd Heinrich: Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci

    Książka nosi podtytuł: O zwierzęcej formie śmierci, ale jest w niej dużo więcej. Od umierających i rozkładających się owadów i roślin, poprzez obserwację śmierci i rozkładu wielorybów w oceanach i działalność niezliczonych organizmów, zajmujących się rozkładaniem zwłok, po piramidy starożytnego Egiptu i nasz ludzki stosunek do śmierci, pogrzebów i cmentarzy.

Kiedy jeden z przyjaciół autora poważnie zachorował, zapytał, czy mógłby on wyprawić mu„zielony pogrzeb” w swojej posiadłości w lasach Maine.

Nie było łatwo udzielić pomyślnej odpowiedzi na list mojego przyjaciela. Nie mogłem przyjąć ludzkich zwłok z dalekiego stanu, aby powieźć je na saniach w zimowy las, gdzie wyłożyłbym je nagie krukom (…) Pogrzeb jest sprawą regulowaną prawem i takie postępowanie byłoby przestępstwem, więc z czystym sumieniem mogłem odmówić prośbie przyjaciela. A jednak miał on wiele racji. Czyż śmierś nie jest najlepszą okazją bynajmniej nie do przypieczętowania końca, lecz do świętowania nowego początku?

Opisując dalej realia typowych usług pogrzebowych w USA, Heinrich pisze, że postępowanie ze zwłokami przypomina postępowanie z niebezpiecznymi odpadami. Jest też bardzo nieekologiczne. Zwłoki dołączają do milionów innych, pochłaniających rokrocznie nowe grunty, z których usuwa się wszelkie rośliny okrytonasienne i zmienia w monokulturę często koszonej trawy, gdzie ludzie czasem przynoszą kwiaty, ale cięte i wyhodowane w szklarni. Zużywa się tysiące ton drewna,stali, betonu. Kremacja nie jest lepsza. Dzisiejsza kremacja przypomina raczej usuwanie śmieci. Odparowanie ciała w wysokiej temperaturze prowadzi do powstania tak wielu trujących substancji, że nie będę ich tu wyliczał; nowoczesne spalarnie zwłok odpowiadają za dwie dziesiąte procent światowej emisji dioksyn i furanów, przez co w Europie są drugim najpoważniejszym źródłem skażenia powietrza związkami rtęci. Ilość paliw kopalnych zużywanych co roku w Ameryce Północnej do spalania zmarłych wystarczyłaby do odbycia samochodem ośmiu podróży tam i z powrotem na Księżyc. Kremacja jest więc ogromnie kosztownym sposobem pozbywania się zwłok. Wprawdzie Heinrich odnosi się do usług pogrzebowych w USA, ale czyż w Polsce nie jest podobnie? Setki hektarów już wybrukowaliśmy grobowcami.

Powoli pojawiają się też na Zachodzie zielone pogrzeby, jednak daleko im jeszcze do powszechności. Na przeszkodzie stoją przepisy, lobby przemysłu pogrzebowego, któremu nie pasuje ograniczenie zysków, ale też nasze mentalne ograniczenia.

Zapieramy się tego, że jesteśmy zwierzętami i częścią koła życia, częścią łańcucha pokarmowego. Przeczymy, że jesteśmy częścią wielkiej uczty i staramy się z niej wyłączyć, chociaż zjadamy miliardy zwierząt, a o wiele więcej stworzeń pozbawiamy warunków do życia. Jednocześnie odmawiamy siebie wszystkim zwierzętom, nawet po naszej śmierci. Nawet robakom. Dlatego potrzebujemy nowej opowieści o stworzeniu, która połączy nas z przyrodą i z innymi, która da nam siłę i niekoniecznie uczyni nas bogatymi, lecz przywróci nas rzeczywistości.

 

Wieczne życie

O zwierzęcej formie śmierci

Bernd Heinrich

Wydawnictwo Czarna Owca

http://www.czarne.com.pl/katalog/ksiazki/wieczne-zycie

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply